Dariusz Grudziecki

           Prawnik, publicysta, przedsiębiorca.

Absolwent polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim (1990 r. )

Absolwent prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu (2008 rok)

Studia podyplomowe na SGGW  w Warszawie (2010 -2011 r.)

Więcej tutaj (link): Kandydat SPOZA UKLADU na Prezydenta Włocławka

  Projekt (2020 - ...): OSIEDLE ZŁOTA JESIEŃ

Projekt w pełni "biznesowy" – zarówno pokoje samodzielne, jak też we współwłasności oraz domy w zabudowie szeregowej sprzedawane z zyskiem 10 – 20% (bardzo niskim w stosunku do marż obecnie stosowanych).

Pozyskane z zysku kwoty – na rozwój PROJEKTU (czyli na kolejne budowy) oraz na sfinansowanie budowy pokoi pod długotrwały najem, w celu pozyskania mieszkań komunalnych.

To rozwiązanie – podobnie jak realizacja PROJEKTU: "Tanie domy w zabudowie szeregowej" - pozwala miastu pozyskać, bez żadnego wkładu ze strony miasta, mieszkania komunalne z istniejącego zasobu!

I można w ten sposób znacznie skrócić kolejkę oczekujących na takie mieszkania!

 

Osoby w starszym wieku we Włocławku, co oczywiste, pod względem zamożności należą do wszystkich "grup".

Są osoby starsze, często samotne, często na domiar schorowane, które mieszkają w mieszkaniach komunalnych, gdzie wcale nierzadko nie ma centralnego ogrzewania i trzeba palić w piecu.

Oczywiście, do osób tych przychodzą opiekunki, ale komfort życia takich osób byłby o wiele wyższy, gdyby mieszkali, co prawda, w pokoju dwuosobowym, ale z centralnym ogrzewaniem i z ciepłą wodą w łazience.

Co więcej, dużo łatwiej byłoby im także pomóc!

(I taniej można by to zrobić.)

 

Są też SENIORZY, którzy mają własne nieruchomości, o różnym standardzie i różnej wartości, którzy z bardzo wielu względów byliby zainteresowani sprzedaniem tego, co mają i kupieniem czegoś na takim dedykowanym im (przeznaczonym dla nich) osiedlu.

 

Przesłankami takich decyzji mogłyby być, na przykład, chęć zapewnienia sobie łatwodostępnej (ale nie darmowej) pomocy, chęć zapewnienia sobie bezpieczeństwa i/lub opieki, ale także doskwierająca niektórym samotność.

Ceny?

Zostały opisane w: Projekcie (2019 - 2030): TANIE DOMY w zabudowie szeregowej na mini - potem na dużych – osiedlach.

(https://grudzieckidariusz.pl/wloclawek-2019-2030)

 

W celu zagwarantowania "jednorodności" osiedla, jako osiedla dedykowanego SENIOROM (ewentulanie także osobom niepełnosprawnym) w Księgach Wieczystych sprzedawanych nieruchomości wpisane byłoby prawo odkupu przez miasto (de facto przez spółkę miejską – operatora tego PROJEKTU) nieruchomości po nominalnej cenie sprzedaży w każdym przypadku, gdy potencjalny nabywca nie zaliczałby się do kręgu osób, dla których to osiedle zostało przeznaczone.

 

Udział miasta.

 

Zarezerwowanie terenu poprzez odpowiedni zapis w planie zagospodarowania przestrzennego oraz poręczenie kredytu dla Operatora PROJEKTU w początkowej fazie realizacji tego projektu.

                                                       ..................................................................................................

 

Projekt (2019 - 2030): TANIE DOMY

w zabudowie szeregowej na mini

- potem na dużych - osiedlach

 

Niecałe 20 lat temu Włocławek miał 123 tysiące mieszkańców.

Obecnie zaledwie 105 tysięcy,

Włocławianie wyjeżdzają ze swojego miasta z braku perspektyw: na porządną, dobrze płatną pracę, na wygodne, nowoczesne mieszkanie lub domek ... ...

Co więcej - Włocławek, miasto z wielowiekową historią oraz  bardzo dobrze ulokowane: nad 2 rzekami, obok jezior i wśród lasów oferuje  mało możliwości spędzania wolnego czasu. To też nie zachęca do pozostania.

 

BUDOWA TANICH DOMÓW I MIESZKAŃ MOTOREM NAPĘDOWYM ODBUDOWY MIASTA.

  STAN OBECNY.

Od ponad 30-u lat we Włocławku obowiązuje "rynek dewelopera" – buduje się mało i sprzedaje bardzo drogo.

Rzeczywisty średni koszt budowy jednego metra kwadratowego mieszkania, przy prawidłowo prowadzonej inwestycji, to około 2 tys. zł.

Dowód choćby w tekście: « Gdzie te setki tysięcy "mieszkań +" »

(Link - https://www.mpolska24.pl/post/16642/gdzie-te-setki-tysiecy-mieszkan-plus)

 

Przy masowej budowie:

  • według powtarzalnych projektów;

  • przy odpowiednio wynegocjowanych cenach materiałów bezpośrednio u producentów (tych samych dla kolejnych budów)

ten koszt mógłby być jeszcze (znacząco) niższy.

Nowe mieszkania we Włocławku kosztują średnio około 4 tysięcy złotych za metr.

Ta cena – w zestawieniu z faktycznymi kosztami wybudowania 1 m² pokazuje - komu służy obecna sytuacja na włocławskim rynku.

 

(Tzw. "wolny rynek" to jedynie model ekonomiczny – każdy rzeczywiście istniejący rynek jest regulowany (czyli nie jest "wolny"). Podstawowe pytanie brzmi: w czyim interesie jest regulowany? - przez obowiązujące przepisy, "politykę" "władz" centralnych i miejskich  lub przez brak tej polityki – itd.)

 

Brak dostępnych mieszkań - to jedna z fundamentalnych przyczyn masowej emigracji z Włocławka, szczególnie ludzi młodych.

Inne przyczyny to: brak atrakcyjnych, czyli – przede wszystkim dobrze płatnych - miejsc pracy, skąpe możliwości spędzania wolnego czasu itd.

Więcej w art (linki).:

  1. https://www.wloclawek.info.pl/wiadomosci/35231/wloclawek-przedostatni-w-rankingu-polskich-miast/

  2. https://ddwloclawek.pl/pl/11_wiadomosci/26098_wloclawek_znalazl_sie_na_liscie_miast_zagrozonych_kryzysem.html

  3. https://finanse.wp.pl/wloclawek-dawna-stolica-keczupu-dzis-straszy-zrujnowanymi-kamienicami-6296031192327809a

 

Sytuacji mieszkaniowej – wbrew PIS-owskiej "hurra propagandzie" – nie zmieni tzw. "program" "mieszkanie plus", o czym pisałem w cytowanym na wstępie artykule. Zresztą, "program" ten adresowany jest do nielicznych osób, wybranych do tego według niejasnych kryteriów i będzie budził coraz większy sprzeciw ogółu społeczeństwa, bo to ono – coraz wyższymi podatkami – finansuje ten program z budżetu.

We Włocławku w tym "programie" nie powstało ani jedno mieszkanie i żadna inwestycja nie jest nie tylko prowadzona, ale nawet nie jest planowana.

 

DLACZEGO (najpierw) DOMY, A NIE MIESZKANIA?

Przyczyna pierwsza.

Wybudowanie jednego budynku, składającego się, na przyklad, z 50 mieszkań, o łącznej powierzchni, na przykład, 2500 tys. m²  wymaga zainwestowania około 5 milionów złotych.

Wybudowanie budynku, składającego się z 10 domów szeregowych, o łącznej powierzchni użytkowej, na przykład, 990 m², wymaga zainwestowania poniżej 2 milionów złotych.

 

Budynki wielomieszkaniowe można budować w II - im etapie, po zgromadzeniu odpowiedniego kapitału.

 

Przyczyna druga.

Program ograniczony do budowy tanich mieszkań – w cenie sprzedaży około 2 500 zł za m², oczywiście jest bardzo atrakcyjny, ale jest to program adresowany jedynie do części mieszkańców Włocławka.

Dlatego powinien być realizowany:

  • wraz z programem budowy tanich domów w zabudowie szeregowej;

  • powinien wystartować po zgromadzeniu odpowiedniego kapitału.

Program budowy tanich domów w zabudowie szeregowej jest adresowany do wszystkich mieszkańców Włocławka.

 

 Ten, kogo na to stać, będzie mógł kupić (za "gotówkę" lub "na kredyt hipoteczny") dom w cenie, po jakiej obecnie sprzedawane są mieszkania 45-50 metrowe.

Przy zakupie 1/5 domów w rozliczeniu będzie wnoszone mieszkanie własnościowe w cenie do 90% rzeczywistej wartości rynkowej (konkurs ofert: proponowana cena, wielkość mieszkania, lokalizacja, usytuowanie w budynku itd.).

 

Pozyskane mieszkania –> pod wynajem, za połowę obecnej (wyśrubowanej – ze względu na niewielką ofertę) ceny rynkowej, a więc za 8 – 12 zł za m² dla osób dających gwarancje długoterminowego najmu i terminowości regulowania czynszu najmu.

Mieszkania te dostępne także – przy spełnieniu w/w kryteriów – dla obecnych najemców mieszkań komunalnych, pod warunkiem zwolnienia tych mieszkań.

Wraz z budową kolejnych domów i wraz z pozyskiwaniem kolejnych mieszkań pod wynajem ulega skróceniu kolejka do mieszkań komunalnych.

 

Jest to dla korzystne dla ogółu mieszkańców Włocławka, bo – przy odpowiednim gospodarowaniu obecnym zasobem mieszkań komunalnych oraz przy odpowiednim gospodarowaniu zasobem pozyskiwanych mieszkań pod wynajem (wg zasad rynkowych) – odpada potrzeba budowy nowych budynków z mieszkaniami socjalnymi.

 

Oczywiście, miasto powinno zabiegać o budowę takich mieszkań - ale tylko jeśli zostaną one sfinansowane ze środków zewnętrznych, np. przez Bank Gospodarstwa Krajowego Nieruchomości, na przykład w ramach "programu" "mieszkanie +".

 

Przyczyna trzecia

Każdy, kto budował dom wie, że wraz ze wzrostem powierzchni domu, a szczególnie poszczególnych pomieszczeń, spada koszt budowy 1 m².

Koszt domów w proponowanej zabudowie szeregowej jest jeszcze niższy, z oczywistych względów: wspólne 2 ściany, wykorzystane poddasze, mniejsza powierzchnia dachu niż w domu wolnostojącym, możliwość "centralnych" zakupów materiałów budowlanych itd.

Przy uproszczeniu konstrukcji (brak wewnętrznych ścian nośnych, prosty dwuspadowy dach z oknami połaciowymi) zyskujemy dodatkowe oszczędności.

Dom w zabudowie szeregowej jest też znacząco tańszy w eksploatacji, ze względu na duzo niższe zapotrzebowanie na ciepło.

 

Przyczyna czwarta.

 Budowa budynku wielomieszkaniowego, kilkupiętrowego jest dużo bardziej skomlikowana i wymaga dużo więcej specjalistycznego sprzętu, niż budowa prostych domów w zabudowie szeregowej.

Jest znacznie mniej firm na terenie Włocławka, ktore są w stanie zbudować "blok" niż firm, które są w stanie budować domy: szczególnie tak nieskomplikowane technicznie, jak w proponowanym projekcie.

A jest rzeczą oczywistą, że w/w program budowy (domów w I etapie, domów i budynków wielomieszkaniowych w II etapie) powinien skutkować zwiększeniem wpływów do budżetu miasta z tytułu podatków zapłaconych przez firmy budowlane.

 

Firmy z zewnątrz, zatrudniające pracowników z zewnątrz, nie wnoszą NIC  (z tytułu udziału miasta w podatkach) do budżetu miasta.

W zamówieniu muszą być więc tak sformułowane kryteria (dodatkowe punkty za siedzibę firmy na terenie miasta oraz za zatrudnianie Włocławian), aby zamówienia trafiały do firm z Włocławka.

 

 Koszt budowy i finansowanie.  

 Koszt budowy 1m² proponowanych domów w stanie deweloperskim bez białego montażu i drzwi wewnętrznych, ale wraz z przyłączami, to nie więcej niż 1,5 tysiąca złotych.

Problemem jest ograniczona we Włocławku podaż działek pod budowę, dlatego też do tej ceny należy doliczyć do 500 zł za m² – co daje około 500 tysięcy złotych przy 10 domach o łącznej powierzchni użytkowej około 1 tys. m².

Działka konieczna pod budowę (wraz z drogą dojazdową i 2 miejscami parkingowymi dla każdego domu) to 40 x 70 metrów,                 czyli 2 800 m².

Działkę taką w cenie do 500 tys. złotych (de facto w cenie niższej) można kupić w wielu lokalizacjach we Włocławku.

 

 "Przyszłościowo" jednak miasto powinno podjąć wszelkie możliwe starania – wchodząc w "koalicję" z innymi miastami w podobnej sytuacji – o przejęcie  terenów (Skarbu Państwa) znajdujących się w granicach miasta, ale będących w trwałym zarządzie Lasów Państwowych: są to głównie tereny planowanego kiedyś osiedla "Leśna Polana", tereny w Michelinie i na Zazamczu.

 

W początkowym etapie realizacji w/w projektu na budowę domów konieczne byłoby pozyskanie kredytu, poręczonego przez miasto.

Ten kredyt mógłby być zaciągany jedynie na część budowy, jeśli przyszli nabywcy wpłacaliby część ceny zakupu już w trakcie budowy, np. na etapie budowy parteru (wtedy możliwość uzgodnienia usytuowania ścian działowych).

 

Projekt jest jednak zaplanowany jako projekt w 100% rynkowy, z 20% zyskiem (być może wyższym przy niższych cenach zakupu działek) oraz z rosnącym zyskiem z wynajmu pozyskiwanych – w rozliczeniu - mieszkań. 

Wraz ze zrealizowaniem kolejnych budów, budowy te w coraz mniejszym stopniu musiałyby być finansowane z kredytu.

 

Konstrukcja domów.

Ściany zewnętrzne grubości 30-36 centymetrów, docieplone 20-centymetrową warstwą styropianu (podobnie fundamenty).

Stropy typu "terriva", zalewane na placu budowy.

Dach dwuspadowy, z oknami połaciowymi, kryty blachdachówką.

Poddasze docieplone 30 – 40 centymetrową warstwą wełny mineralnej.

Dom o bardzo niskim współczynniku przepuszczalności cieplnej, a więc i z bardzo niskim zapotrzebowaniem na ciepło.

 

Dom 75 m²

Parter (ok. 46 m²): salon i kuchnia (zamknięta lub półotwarta na salon lub w aneksie), schody, korytarz, WC.

Piętro: 2 lub 3 pokoje, łazienka, korytarz.

 

Dom 111 m²

Parter (ok. 66 m²): salon i kuchnia (zamknięta lub półotwarta na salon lub w aneksie), schody, korytarz, WC.

Możliwość przeniesienia kuchni do salonu, wtedy dodatkowy pokój z wejściem z korytarza, np. na biuro, gabinet itd.

Piętro: 2 lub 3 lub 4 pokoje, łazienka, korytarz.

 

Oba typy domów – możliwość przebudowy lub wyburzenia ścian większości ścian wewnętrznych (działowych), za wyjątkiem ścian WC i łazienki.

 

Tryb podjęcia decyzji w sprawie projektu.

 

Ogólnomiejska dyskusja, w tym w ramach Społecznych Rad Osiedli = > dyskusja i wniesienie poprawek w Wielkiej Radzie Miasta, złożonej z Rady Miasta i Społecznych Rad Osiedli = > referendum w ramach DNIA REFERENDALNEGO = >

realizacja woli mieszkańców w formie uchwał Rady Miasta => organizacja budowy i budowa przez (zrestrukturyzowaną i włączoną do większej "całości") spółkę Miejskie Budownictwo Mieszkaniowe (dzisiaj totalnie niewydolną i de facto zbędną).

 

 

Realizacja i kontrola realizacji.

 

Kierowanie jednoosobowe i jednoosobowa odpowiedzialność za prawidłowość i skuteczność realizacji projektu.

 

Wykonawstwo: firmy z terenu Włocławka (preferowane), do rozważenia możliwość zbudowania fachowej ekipy w ramach miejskiej spółki np. MZUKiD w celu zwiększenia konkurencyjności, przyśpieszenia budów i w celu... uniemożliwienia zmowy cenowej potencjalnych wykonawców.

 

Pełna jawność wraz z upublicznieniem w internecie:

  • dokumentów z etapu zamówienia (obecnie tylko ten typ dokumentów "miejskich" jest upubliczniony w BIP, ale nie ma tam już tego typu dokumentów ze spółek miejskich);

  • dokumentów z realizacji inwestycji (obecnie zupełny ich brak w internecie): faktycznie podpisanych umów, aneksów do tych umów, protokołów z odbiorów częściowych i ostatecznych, faktur zakupu i sprzedaży itd.

  • filmów z realizacji poszczególnych etapów.

 

Kontrola prawidłowości realizacji projektu (inwestycji): Radni Miejscy, Radni ze Społecznych Rad Osiedli, wszyscy mieszkańcy (za pośrednictwem Internetu), przyszli nabywcy domów (za pośrednictwem internetu i na budowie: np. prawo wejścia na budowę 4 razy w miesiącu)

 

                                      ........................................................................................................................................................................

 

    

 Aquapark + pływalnia 50 m. +

Czy Włocławek POWINIEN mieć AQUAPARK i pływalnię z prawdziwego zdarzenia?

Jak najbardziej!!!

Czy Włocławek MÓGŁ już mieć AQUAPARK i pływalnię z prawdziwego zdarzenia?

Oczywiście?

W Polsce jest już ponad 200 takich obiektów!

Oto adres internetowy mapy tych obiektów: https://www.parkiwodne.pl/mapka

W Kujawsko-pomorskiem aquaparki mają nawet takie - dużo mniejsze od Włocławka - miejscowości, jak Rypin, Barcin, Wielka Nieszawka, Świecie, Solec Kujawski!

 

 

Czy Włocławek może mieć nie tylko aquapark z 50-metrową pływalnią,  ale także, przy nim, CENTRUM konferencyjno-hotelowe oraz CENTRUM fizjoterapii (i być może coś więcej)?

O tym na stronie: WWW.DARIUSZGRUDZIECKI.PL , podstrona AQUA-PARK

Ile kosztuje wybudowanie aquaparku?

Najmniejsze to wydatek rzędu 20-30 milionów złotych.

Aquapark w Wagrowcu, dla przykładu, kosztowal 25 milionów złotych i ma:

  • basen sportowy o wymiarach: 25 x 12,5 metra;

  • basen rekreacyjny o powierzchni 178 m²;

  • basen dla dzieci: zjeżdżalnia typu "słonik", jeżyk wodny, grzybek wodny;

  • dwie wanny z wodą solankową;

  • rwącą rzekę z wyspą i kurtyną wodną;

  • zjeżdżalnię zewnętrzną o długości 80m;

  • saunę fińską i 3 sauny parowe z aromatyczną nutą, ugwieżdżonym niebem i muzyką relaksacyjną (Strefa saun dostępna bezpośrednio z hali basenowej);

  • jaskinię solną z tężnią.

 

Wieksze aquaparki mogą kosztować nawet kilkadziesiąt milionów złotych (i więcej). Generalnie koszty są wprost proporcjonalne do powierzchni lustra wody oraz ilości obiektów dodatkowych.

Aquapark w Suwałkach (a więc mieście też mniejszym niż Włocławek), mający – między innymi - pływalnię o wym. 25 x 21 metrów, kosztował 40 milionów złotych.

 

Rzecz w tym, że na tego typu obiekty można było uzyskać dofinansowanie ze środków unijnych wynoszące nawet 2/3 kosztów!

W Lidzbarku Warmińskim aquapark kosztował 93,5 miliona złotych, ale w tym 64 miliony to środki unijne!

(https://www.parkiwodne.pl/Lidzbark-Warminski-basen-aquapark-sauna-7-218)

 

Miasto wyłożyło więc tylko niecałe 30 milionów - za cały kompleks zwany "Termami Warmińskimi" (z wieloma obiektami zewnętrznymi)!

 

Czy Włocławek mogł mieć aquapark?

Przecież odpowiedź jest oczywista! Międzyosiedlowy Basen Miejski kosztował 20 milionów złotych.

Teraz na ślimaczący się pseudo-remont (bo ten niby "remont" nie obejmuje wymiany/naprawy tzw. "niecki", czyli najważniejszej części obiektu)

pływalni "Delfin" miasto wyda pewnie podobną kwotę, choć na razie "władze" przyznały, że koszt remontu – zamiast planowanych 14! milionów – już przekroczy 15 milionów! I to też ze środków własnych miasta!

A w rzeczywistości – znowu na KREDYT!!!

 

Gdyby te 40 milionów złotych były koniecznym wkładem miasta do projektu realizowanego ze środków unijnych, to można było wybudować AQUAPARK z bardzo wieloma atrakcjami oraz z olimpijską pływalnią o długości 50 metrów z 10 torami!

 

Czy Włocławek może mieć aquapark?

Tak, ale nie "dzisiaj"!

"Dzisiaj" Włocławek jest zadłużony na około 300 MILiONÓW

Tylko w tym roku miasto zaciągnie 60 MILIONÓW złotych nowego DŁUGU – mniej więcej w połowie na spłatę starego długu, a w połowie na pokrycie tegorocznego deficytu.

 

Roczny koszt obsługi tego DŁUGU to 10 MILIONÓW złotych – czyli tyle, ile Włocławek ma wpływów do kasy z tytułu udziału w podatku dochodowym od wszystkich firm działających na terenie miasta, rozliczających się w oparciu o CIT

(czyli od wszystkich za wyjątkiem tych najmniejszych rozliczających się w oparciu o PIT)!

 

"Dzisiaj" trzeba więc najpierw uzdrowić finanse miasta.

Jak to zrobić – to temat na inną "wypowiedź".

 

W każdym razie sytuacji miasta nie poprawi ściąganie kolejnych zachodnich marketów, które niszczą lokalną przedsiębiorczość!

W ich INWAZJI interes mają jedynie właściciele terenów (głównie CZERWONA OLIGARCHIA), którzy dzięki układom przejęli "za grosze" – w stosunku do ich obecnych wartości – grunty miejskie lub Skarbu Państwa, a teraz sprzedają je firmom budującym markety za "GRUBE MILIONY" złotych.

 

I na pewno nie ma jednego cudownego środka na naprawienie tego, co niszczono przez co najmniej 30 lat!

Musi to być KOPLEKS DZIAŁAŃ odwracających obecne – KATASTROFALNE dla Włocławka – tendencje: pauperyzację dochodów z pracy, demograficzne kurczenie się miasta, ciągły spadek liczby firm, degradację ŚRODMIEŚCIA....

(https://grudzieckidariusz.pl/wloclawek-2019-2030)

 

Jedno jest pewne – w obecnej sytuacji finansowej miasta - prowadzenie inwestycji w oparciu o środki własne i to pochodzące z KREDYTU jest "zbrodnią"!

 

Za kilka lat - po uoprządkowaniu finansów miasta i przy maksymalnym wykorzystaniu środków zewnętrznych – budowa aquaparku będzie możliwa.

Co więcej – pewnie najsensowniej byłoby częścią tego aquaparku uczynić albo obecny MBM, albo pływalnię "Delfin" (jeśli się nie zacznie sypać zaraz po "remoncie" – tak jak Hala Widowiskowo-Sportowa!).

 

Ale... decyzja w tej sprawie należy do ogółu mieszkańców Włocławka.

Kwestie tego typu bowiem, podobnie zresztą jak wszystkie inne kwestie, uznane za ważne przez samych Włocławian, powinny być rozstrzygane w REFERENDUM.

Oczywiście, po prawdziwej ogólnomiejskiej dyskusji.

 

Warto w ramach tej dyskusji przeanalizować doświadczenia innych miast z budowy i z funkcjonowania obiektów tego typu.

 

Same aquaparki przestały być już wielką nowością i jest ich zresztą wiele.

Nie można więc zakładać przy planowaniu rentowności takiej inwestycji, że z wybudowanych obiektów będą korzystać osoby z odległych miejscowości, raczej tylko Włocławianie i mieszkańcy miejscowości położonych, co najwyżej 30 – 35 kilometrów od Włocławka.

 

Jest też rzeczą oczywistą, że skoro to Włoclawek wybuduje taki obiekt, to mieszkańcy Włocławka powinni mieć tańsze bilety niż osoby z zewnątrz.

Zresztą, podobnie powinno być w przypadku każdej sytuacji, gdzie ma miejsce dofinansowanie z "kasy" miasta – na przykład, przy biletach na rozgrywki sportowe, przy opłatach za parkingi itd.

 

Dzisiaj Włocławek z udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych ma 120 MILIONÓW złotych rocznie (gdy od dużych firm tylko 10 milionów).

Powinien więc prowadzić politykę zachęcającą do osiedlania się w mieście!

( I zniechęcającą do osiedla się w okolicach miasta)

 

Powinien więc dostępne tereny przeznaczać pod budownictwo mieszkaniowe: jednorodzinne i wielorodzinne, a nie pod markety – z których (prawie) nic nie ma!

(Więcej o tym - https://grudzieckidariusz.pl/)

 

Doświadczenia innych miast związane z funkcjonowaniem aquaparków pokazują, że rentowne są te, które oprócz uciech aquaparku oferują coś więcej.

W Wielkiej Nieszawce pod Toruniem obiekt położony jest w miejscu o fatalnym dojeździe, ale mimo to ma tłumy chętnych – po części za sprawą tego, że aquapark jest częścią hotelu z salami konferencyjnymi, z ktorych korzystają firmy z całej Polski.

 

Z wielu względow, ale przede wszystkim ze względu na starzenie się naszego społeczeństwa, jest coraz większe też zapotrzebowanie na usługi rehabilitacyjne i fizjoterapeutyczne.

Jest czymś naturalnym połączenie aquaparku z CENTRUM oferującym tego typu usługi.

 

Z kolei budowa pełnowymiarowej pływalni olimpijskiej umożliwiłaby rozgrywanie na tym obiekcie zawodów sportowych, co z kolei poprawiałoby rentowność części hotelowo – gastronomicznej.

(A zadowolenie wielu mieszkańcow z możliwości pływania na takim obiekcie – bezcenna!)

 

Aquapark pobudowany tak, aby zaspokajał potrzeby mieszkańcow i aby jednocześnie był dochodowy – ma sens!

 

I taki projekt jest do zrealizowania!

                                                           .....................................................................................................................................................

 

 

 

 

 

Projekt (2025-2030): OBWODNICA WŁOCŁAWKA

Kowal, niewielkie 3-tysięczne miasto, położone jeszcze bliżej autostrady A-1 niż Włocławek, ma obwodnicę miejską. Podobnie jak setki innych miast i miasteczek w Polsce.

Niedługo obwodnice miejskie będą mieć Brześć, a nawet Lubraniec (http://wloclawek.naszemiasto.pl/artykul/bedzie-kolejna-wojewodzka-inwestycja-drogowa-w-powiecie,4708665,art,t,id,tm.html).

Włocławek – miasto ponad stutysięczne (mające kilkanaście lat temu 123 tysiące mieszkańców) – obwodnicy NIE MA! I co gorzej – wszystkie ugrupowania polityczne, które od 30–u (a de facto niektóre z nich od ponad 70-u) lat, "rządzą" w mieście, NIE ZGŁASZAJĄ potrzeby budowy takiej obwodnicy i nie LOBBUJĄ za jej budową.

Zamiast tego chcą zbudować ulicę pod oknami mieszkańców Zazamcza, tak jak niedawno jeszcze lobbowali za budową "niby – obwodnicy" przez środek osiedla Południe i tuż przy budynkach na osiedlu Zazamcze. Totalny brak wyobraźni!!!

W wyniku ich karygodnych zaniedbań każdego dnia dziesiątki tysięcy samochodów, w tym wiele samochodów cieżarowych, przejeżdza – w ruchu tranzytowym - przez środek miasta drogą krajową: DK-91 oraz przez dwa osiedla drogą krajową DK-62.

Trują mieszkańców, powodują wypadki, korkują miasto...

Miasto z ich obecności - poza wypadkami, problemami zdrowotnymi mieszkańców, smrodem i korkami – NIE MA NIC!

 

OBWODNICA – NAJWYŻSZA KONIECZNOŚĆ

Obwodnica z prawdziwego zdarzenia – od DK-91 na Toruńskiej, omijająca szerokim łukiem w odległości 500 – 1000 metrów Zazamcze, szpital i osiedle Południe, biegnąca między tym osiedlem a jeziorem Łuba do styku ulicy Wiejskiej z drogą krajową DK-62, a potem między rondem Falbanka i Mielęcinem oraz za Jeziorem Czarnym do DK– 91, a potem omijająca, planowane kiedyś i potrzebne nadal, choć w innej zabudowie: osiedle Leśna Polana, dobiegająca do drogi DK-62 na wysokości DGS (ewentualnie jeszcze dalej) – jest NAJWYŻSZĄ KONIECZNOŚCIĄ dla Włocławka.

 

Odcinek obwodnicy pomiędzy DK-91 i DK-62 za osiedlem Leśna Polana jest, wbrew pozorom i wbrew ewentualnym głosom "krytykantów", także konieczny, ponieważ wiele samochodów – w ruchu tranzytowym – z DK–91, jedzie dalej DK-62.

I odwrotnie – z DK-62 jedzie w DK-91.

 

Bez tego odcinka obwodnica w rejonie Osiedla Kazimierza Wielkiego oraz między tym osiedlem a planowanym kiedyś (i proponowanym teraz) osiedlem Leśna Polana, byłaby podobną fikcją jak – niezrealizowana – "niby obwodnica" przez środek osiedla Południe.

W pobliżu Zazamcza obwodnica musi być odsunięta - ze względu na obowiązujące przepisy - aż (tuż) za granicę strefy ochrony pośredniej ujęcia wody "Zazamcze", (Strefa ochrony bezpośredniej jest daleko od proponowanego przebiegu obwodnicy).

Proponowany przebieg obwodnicy nie ingeruje w żaden sposób w "pokłady" borowiny, bo ich obszar to zaledwie około 17 ha... i znajduje się w Wieńcu-Zdroju.

 

Proponowany przebieg obwodnicy w żaden sposób nie ingeruje też w strefy ochronne ujęcia wody "Krzywe Błota" - do granicy strefy ochrony pośredniej jest co najmniej KILKASET metrów.

Proponowany przebieg obwodnicy NIE NARUSZA NICZYJEJ PRYWATNEJ WŁASNOŚCI, W TYM WŁASNOŚCI WŁAŚCICIELI DZIAŁEK REKREACYJNYCH NA POŁUDNIU.

 

Tak zaprojektowana obwodnica, jak wyżej została zaprezentowana, nie tylko wyprowadza ruch tranzytowy, wraz z powodowanym przezeń smrodem, wypadkami oraz innymi zagrożeniami i utrudnieniami z miasta, ale rozwiązuje szereg innych - fundamentalnych dla funkcjonowania i dla rozwoju Włocławka – kwestii.

 

Przede wszystkim - umożliwi pełne skomunikowanie 3 osiedli: Zazamcza, Południa, a przede wszystkim Michelina i Mielęcina.

W tym ich skomunikowanie z najważniejszymi szlakami wylotowymi z miasta - przez to dodatkowo zostanie "odblokowane" ŚRÓDMIEŚCIE (ulica Toruńska - Okrzei), ale także znacznie zmniejszy się ruch na ulicach: Wienieckiej, Kapitulnej, Kruszyńskiej - Wroniej.

 

Mieszkańcy Zazamcza zyskują wjazdy na obwodnicę na przedłużeniu ulicy Wienieckiej (za szpitalem) oraz na przedłużeniu ulicy Promiennej; zyskują jednocześnie dodatkowy, bezkolizyjny wyjazd z osiedla do ulicy Toruńskiej (poprzez obwodnicę).

 

Mieszkańcy Południa dojazd do obwodnicy zyskują: przedłużoną ulicą Kapitulną, ulicą Wiejską, dzisiejszą szosą na Brześć (na styku z ul. Wiejską) oraz aleją Jana Pawła II.

 

Mieszkańcy Mielęcina i Michelina dojazd do obwodnicy mogliby mieć dzisiejszą aleją Jana Pawła II, ale także poprzez dojazd od ulicy Szyszkowej do ronda (?) na styku DK – 62 i ulicy Wiejskiej.

 

Być może – także pod potrzeby przyszłych osiedli – potrzebne byłoby jeszcze jedno połączenie Mielęcina/Michelina z obwodnicą, biegnące od ulic za Zakładem Karnym, od wjazdu na obwodnicę, zlokalizowanego na obwodnicy w połowie jej drogi między aleją Jana Pawła II i torami kolejowymi.

 

W przypadku Mielęcina/Michelina budowa obwodnicy w żaden sposób nie koliduje z tym, co jest już dzisiaj pilną koniecznością do realizacji – z budową ronda w alei Jana Pawła II przy "wlocie" do Mielęcina oraz połączenie z tym rondem ulic Szyszkowej oraz nowej ulicy, która połączy z tym rondem ul. Brzezinową, być może poprzez Łubinową i Fajną (czyli za Zakładem Karnym).

 

W ten sposób już "dzisiaj" mogłaby - w dużym stopniu - zostać odblokowana aleja Jana Pawła II, a jednocześnie te nowe "powiązania" ulic w przyszłości stałby się elementem pełnego skomunikowania Mielęcina/Michelina z obwodnicą.

 

Kolejną "wartością dodaną" przy tak poprowadzonej obwodnicy jest pełniejsze skomunikowanie tzw. Wschodu Przemysłowego, w tym z autostradą A-1.

Oczywiście, pozostaje problem przebudowy drogi DK-62 od granic miasta do autostrady, ale tutaj Włocławek powinien znaleźć sojusznika w LOBBOWANIU na rzecz realizacji tego zadania w Gminie Brześć Kujawski, przez której tereny biegnie ta droga na tym odcinku.

(Brześć, aby rozwijać swoją strefę gospodarczą w Pikutkowie potrzebuje pracowników, a ci są we Włocławku – ta sytuacja jest raczej korzystna dla Włocławka, bo miasto ma około 50 % udział w podatkach tych pracowników).

 

Zresztą, współpraca z tą gminą – dla obopólnych korzyści – jest koniecznością z wielu innych przyczyn: wysypisko w Machnaczu, jezioro Łuba, część trasy opisanej powyżej obwodnicy – wszystkie na terenie gminy Brześć Kujawski.

 

Ktoś bowiem kiedyś, kiedy dokonywano wyznaczania granic Włocławka i granic sąsiednich gmin, "przespał sprawę".

Tak, jak ci sami i inni od dziesięcioleci "przesypiają" sprawę prawdziwej obwodnicy miasta!

 

INWESTOR I UDZIAŁ WŁOCŁAWKA

 

Inwestorem wyżej opisanej obwodnicy Włocławka powinna być Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, ponieważ obwodnica ta byłaby częścią dróg krajowych DK-91 i DK-62.

Z tego też względu prawie cała planowana trasa tej obwodnicy powinna znajdować się na gruntach Skarbu Państwa, będacych w trwałym zarządzie Lasów Państwowych.

Co więcej - to GDDKiA powinna rozwiązywać ewentualne problemy (rzeczywiste lub tylko wydumane), mające związek, na przykład, z ochroną środowiska.

 

Włocławek powinien:

  1. LOBBOWAĆ - także z "wykorzystaniem" lokalnym posłów i senatorów - na rzecz wpisania tej obwodnicy do planowanych inwestycji GDDKiA w najbliższym możliwym terminie;

  2. LOBBOWAĆ – także z "wykorzystaniem" lokalnym posłów i senatorów - na rzecz uznania tej obwodnicy przez GDDKiA za KONIECZNĄ DO REALIZACJI w najbliższym możliwym terminie;

  3. przygotować koncepcję, wraz z jej wizualizacją, w formie najbardziej korzystnej dla Włocławka (np. z bezkolizyjnymi połączeniami ulic z tą obwodnicą);

  4. zadeklarować wykup tych nielicznych gruntów, które nie są w zarządzie Lasów Państwowych;

  5. włączyć mieszkańców Włocławka – obecnych i byłych – w LOBBING na rzecz realizacji tej inwestycji.

 

Tryb podjęcia decyzji w sprawie projektu.

 

Ogólnomiejska dyskusja, w tym w ramach Społecznych Rad Osiedli = >  dyskusja i wniesienie poprawek w Wielkiej Radzie Miasta, złożonej z Rady Miasta i Społecznych Rad Osiedli = > referendum w ramach DNIA REFERENDALNEGO = > realizacja woli mieszkańców w formie uchwał Rady Miasta, w celu "związania" obecnych i przyszłych "władz", jak też kolejnych Rad Miasta.

 

Oczywiście, referendum i poźniejsze uchwały Rady Miasta, nie tworzyłyby podstaw prawnych dla budowy obwodnicy, ale byłyby "drogowskazem" na przyszłość dla wszystkich "lokatorów" Urzędu Miejskiego (Prezydenta, Radnych, urzędników).

 

Przeprowadzenie "sprawy obwodnicy" według takiego właśnie – niespotykanego nigdzie w Polsce - trybu, byłoby potężnym PROPAGANDOWYM WKŁADEM w przekonanie decydentów w Warszawie do konieczności jak najszybszej realizacji tej inwestycji.

                                                         ................................................................................................................

 

 

 

 "STAWIAM NA WSPÓŁPRACĘ Z KOLEJĄ"

Dzisiaj Włocławek dusi się z powodu braku obwodnicy z prawdziwego zdarzenia oraz jest "przecięty" na pół przez linię kolejową.

W przypadku obwodnicy Włocławek powinien – przede wszystkim – LOBBOWAĆ na rzecz jej budowy przez GDDKiA.

W przypadku rozwiązania drugiego problemu udział Włocławka powinien być inny: przy pełnym partnerstwie z "koleją" i przy maksymalnym wykorzystaniu środków zewnętrznych – podjęcie się przez miasto komleksowych działań w tym zakresie.

 

Projekty cząstkowe:

  1. na Zazamczu budowa nowoczesnej, przeszklonej i zadaszonej kładki pieszo-rowerowej - na wzór kładki właśnie zbudowanej nad autostradą w kierunku Torunia - ze schodami i windami w budynkach po obu stronach torów (w jednym "Dworzec Zazamcze");

  2. budowa przejazdu i przejścia pod torami na ulicy Wienieckiej;

  3. budowa przejazdu i przejścia pod torami na ulicy Kaliskiej;

  4. przebudowa dworca PKP-PKS przy Okrzei.

 

Włocławek, działając "pojedyńczo", nie jest silnym partnerem, ani dla Generalnej Dyrekcji Drog Krajowych      (w sprawie obwodnicy), ani dla spółek z grupy Polskich Kolei Państwowych - przy rozwiązywaniu problemów związanych z przejazdami i przejściami przez linie kolejowe.

Włocławek ma jednak narzędzia do poprawy swej pozycji w rozmowach zarówno z GDDKiA, jak też ze spółkami z grupy PKP.

Włocławek bowiem corocznie bierze udział w Kongresie Miast Polskich, może więc budować sojusze, wykorzystując to wydarzenie.

Nic też nie stoi na przeszkodzie w powołaniu Związku Miast będących w podobnej, jak Włocławek, sytuacji.

Występując wspólnie – wraz z innymi miastami - Włocławek może być równoprawnym partnerem

zarówno dla GDDKiA, jak też dla spółek z grupy PKP.

Co więcej – także dla poszczególnych ministerstw.

 

TRYB PODEJMOWANIA DECYZJI W SPRAWIE PROJEKTU

 

Ogólnomiejska dyskusja, w tym w ramach Społecznych Rad Osiedli = >  dyskusja i wniesienie poprawek w Wielkiej Radzie Miasta, złożonej z Rady Miasta i Społecznych Rad Osiedli = > referendum w ramach DNIA REFERENDALNEGO = > realizacja woli mieszkańców w formie uchwał Rady Miasta, w celu "związania" obecnych i przyszłych "władz", jak też kolejnych Rad Miasta.

 

                                                          .....................................................................................   

 

 

 

   "Kłamią, partaczą, ponoć kradną..." 

Pełna TRANSPARENTNOŚĆ (jawność i "przejrzystość") działania Urzędu Miasta i spółek miejskich oraz faktyczna (prawdziwa) SAMORZĄDNOŚĆ to podstawy naszej – kandydatów z listy Komitetu Wyborczego Wyborców Kukiz'15 - "filozofii" zarządzania miastem i przestrzenią miejską.

My - wszyscy mieszkańcy Włocławka - MAMY PRAWO (bo to MY jesteśmy suwerenem w mieście) do pełnej wiedzy o działalności samorządu, m.in. o prowadzonych inwestycjach, jak też o działalności spółek miejskich.

(Więcej o tym w artykule: "Kłamią, partaczą, ponoć kradną... Tylko pełna jawność!" - LINK: https://www.mpolska24.pl/post/16587/klamia-partacza-ponoc-kradna-tylko-pelna-jawnosc )

Pełna TRANSPARENTNOŚĆ w obecnej sytuacji finansowej miasta – 300 MILIONÓW długu, 60 MILIONÓW nowych kredytów w 2018 roku, 10 MILIONÓW kosztów obsługi tego długu (odsetki) – to jeden z warunków koniecznych uzdrowienia finansów i osiągnięcia ZRÓWNOWAŻONEGO BUDŻETU!

Pełna TRANSPARENTNOŚĆ może skutkować także niższymi kosztami działalności spółek miejskich, a więc niższymi rachunkami za wodę, ciepło czy za wywóz śmieci – lub brakiem podwyżek w kolejnych latach!

 

SAMORZĄDNOŚĆ - Włocławek własnością Włocławian

Dzisiaj MY - Włocławianie, sprawujemy władzę w swym mieście przez 1 dzień – dzień wyborów radnych i Prezydenta.

I do tego aktu – możliwości wyboru "rządzych" – ograniczona jest nasza władza.

Jest to stan PATOLOGICZNY.

I żadnym dla nas pocieszeniem jest fakt, że tak samo, jak w innych miastach/gminach i w całym kraju.

(Więcej o tym, na przykład, w tekście: "Wojna mafii" - link: http://naszeblogi.pl/64869-wojna-mafii)

 

Powinniśmy mieć możliwość odwoływania radnych w trakcie ich kadencji, gdy uznamy, że nie realizują oni naszych interesów – ale tego nie możemy wprowadzić decyzją (uchwałą) na poziomie miasta; musi to zrobić parlament.

 

Możemy jednak wprowadzić inne rozwiązania, dzięki którym MY – MIESZKAŃCY będziemy mogli decydować o naszym mieście:

  1. Społeczne Rady Osiedli, które wraz z Radą Miasta, będą stanowić Wielką Radę Miasta (o charakterze opiniodawczym);

  2. Dzień Referendalny, w czasie którego będą rozstrzygane najważniejsze kwestie: zarówno te wniesione przez mieszkańców, jak też te wnoszone przez Radnych Miejskich i Prezydenta.

 

Więcej  - https://grudzieckidariusz.pl/klamia-partacza-ponoc-kradna-tylko-pelna-jawnosc

 

                                                 ...........................................................................................................................

 

 

 

 

STOP zachodnim sieciom handlowym!!!

Dziewiętnaście lat temu Włocławek liczył 123 tysięce mieszkańców.

Obecnie jedynie około 105 tysięcy (dane z PKW – wybory samorządowe 2018 r.).

Corocznie ubywa z miasta kilkaset osób, głównie ludzi młodych.

Przyczyn jest wiele, ale na pewno dwie są fundamentalne: brak porządnych, dobrze płatnych miejsc pracy oraz brak mieszkań/domów w akceptowalnych, przy istniejącym poziomie zarobków, cenach.

Władze miasta, zamiast wspierać lokalne firmy oraz pozyskiwać nowe firmy, które będą mieć swoją siedzibę we Włocławku (i tu płacić podatki), zamiast stworzyć PROGRAM wspierający/organizujący budowę tanich mieszkań/domów – szeroko otworzyły miasto na INWAZJĘ marketów.


 

 

Efektem jest ZDEGRADOWANE Śródmieście, gdzie dawne lokale straszą zabitymi sklejką witrynami oraz gigantyczna dziura w budżecie.

Tak to widzą osoby z zewnątrz (linki):

  1. https://finanse.wp.pl/wloclawek-dawna-stolica-keczupu-dzis-straszy-zrujnowanymi-kamienicami-6296031192327809a

  2. https://www.wloclawek.info.pl/wiadomosci/35231/wloclawek-przedostatni-w-rankingu-polskich-miast/

  3. https://ddwloclawek.pl/pl/11_wiadomosci/26098_wloclawek_znalazl_sie_na_liscie_miast_zagrozonych_kryzysem.html

     

W 2018 roku Włocławek ma około 300 MILIONÓW zł DŁUGU i zaciągnie 60 MILIONÓW nowych długów.

Połowę z tego na spłatę starych długów, połowę na pokrycie bieżącego deficytu.

Tylko w 2018 roku Włocławek musi zapłacić z tytułu odsetek 10 MILIONÓW zł.


 

Przyczyn powstania tego GIGANTYCZNEGO DŁUGU jest wiele, w tym FATALNE zarządzanie miastem i przestrzenią miejską, a także marnotrastwo przy realizacji inwestycji.


 

Ściąganie do miasta kolejnych zachodnich marketów DOBIJE MIASTO!


 

Jeśli nie powiemy temu STOP!


 

Zwolennicy niekontrolowanej INWAZJI marketów mówią, że tak działa „wolny rynek”!

Takie tezy to TOTALNA BZDURA!

I powinien to wiedzieć każdy student ekonomii, nie mówiąc o osobach uzywających tytułów naukowych.


 

Tzw. "wolny rynek" to jedynie model ekonomiczny – rodzaj „wzorca”, z którym porównuje się realnie istniejące rzeczywistości ekonomiczne.

Model ten zakłada istnienie:

  1. nieograniczonej, a przynajmniej bardzo dużej, liczby dostawców produktów/usług;

  2. nieograniczoną liczbę odbiorców usług (konsumentów)

  3. pełną wiedzę tych odbiorców (konsumentów) zarówno o produktach/usługach jak i o ich wytwórcach.

  4.  

Wolny rynek” nigdy więc faktycznie nie istniał i nie istnieje.

Każdy rynek jest regulowany (czyli nie jest "wolny").

Podstawowe pytanie brzmi: w czyim interesie jest regulowany?

(przez obowiązujące przepisy, "politykę" "władz" centralnych i miejskich - lub przez brak tej polityki – itd.)


 

Inwazja supermarketów i niszczenie lokalnych firm w wyniku nierównej konkurencji z tymi supermarketami jest tendencją, która prowadzi do MONOPOLIZACJI rynku – czyli w kierunku odwrotnym niż „wolny rynek”.

 

                                                    ............................................................................................


 

WYKOPUJEMY Z SAMORZĄDÓW:

- MAFIE polityczne, z korzeniami w Magdalence,

na wyrost, ale nieadekwatnie do rzeczywistości,

nazywane partiami politycznymi;

- partyjnych PRZEBIERAŃCÓW, których partie powsadzały na lukratywne synekury/stołki (np. według zasady "mierny, bierny, ale wierny"),       a którzy teraz udają "bezpartyjnych obywateli";

- ich klientelę (czyli kumpli "polityków") która "żywiła się" z funkcjonowania z partyjnymi "aparatczykami" w UKŁADZIE,  a teraz... udaje, że nie ma z nimi nic wspólnego ( licząc, że po wyborach wróci stary UKŁAD i znowu będzie można żyć z paryjnych zleceń i zamówień - na przykład ze spółek miejskich - choćby na reklamy; za te reklamy w ostatecznym rozrachunku płacimy my - np. płacąc za ciepło, wodę, wywóz smieci...... )

 

O MAFIACH politycznych, niewłaściwie nazywanych "partiami politycznymi", więcej, na przykład, tutaj:


 

1. "Komuna i pogarda dla klienta nadal kwitnie w wydziale komunikacji"                              (19.08.2018 r.)

    Link: https://grudzieckidariusz.pl/komuna-i-pogarda-dla-petenta-nadal-kwitnie-w-wydziale-komunikacji


 

2.   "Kłamia, partaczą, ponoć kradną... TYLKO PEŁNA JAWNOŚĆ!"                                           (23.08.2018 r.)

     Link - http://niepoprawni.pl/blog/dariusz-grudziecki/klamia-partacza-ponoc-kradna-tylko-pelna-jawnosc


 

3. < "Pisiora" goń? Goń! "Platformersa" goń? Goń! Złodzieja goń!">                                               (13.08.2013 r.)

    Link - https://www.salon24.pl/u/grudziecki/526810,pisiora-gon-gon-platformersa-gon-gon-zlodzieja-gon


 

4. < "Pisiora" goń? Goń! "Platformersa" goń? Goń! Nieuków goń? Oj goń, goń, goń!!! >            (14.08.2013 r.)

     Link - https://www.salon24.pl/u/grudziecki/526810,pisiora-gon-gon-platformersa-gon-gon-zlodzieja-gon


 

5. < TAK ZWANA "DEMOKRACJA" - NAJWIĘKSZY PRZEKRĘT WSPÓŁCZESNOŚCI >                 (4.06.2014 r.) 

  Link - http://naszeblogi.pl/47072-tak-zwana-demokracja-najwiekszy-przekret-wspolczesnosci


 

6 . "CZY W POLSCE RZĄDZI MAFIA"?                                                                                                 (20.06.2014 r. )

    Link - http://naszeblogi.pl/47571-czy-w-polsce-rzadzi-mafia


 

7. " 25 (70) lat bandytyzmu pod szyldem i w majestacie państwa polskiego"                             (19.11.2014 r.)

     Link - http://naszeblogi.pl/55380-obalmy-kuzwa-ten-ustroj-cz2-poslow-powoluje-odwoluje


 

8. "Obalmy, kuźwa, ten ustrój (cz.2) Posłów powołuję - odwołuję."                                                (11.06.2015 r.)

    Link - http://naszeblogi.pl/55380-obalmy-kuzwa-ten-ustroj-cz2-poslow-powoluje-odwoluje


 

9.  "WOJNA MAFII"                                                                                                                                  (18.12.2016 r.)

     Link - https://www.mpolska24.pl/post/13694/-wojna-mafii     
 

Oraz w wielu innych tekstach publikowanych na:

1. "mPolska24.pl"   -    link: https://www.mpolska24.pl/demokracja-czy-postmonarchia     

2 "Niezależna.pl"   -   link: Niezależna.pl     

3. "Niepoprawni.pl" - link: Niepoprawni.pl  

4. "Salon24.pl"      -    link: Salon24.pl

 

 

 

 

 17 września - w 79 rocznicę bandyckiej napaści Rosji Sowieckiej na nasz kraj, składamy kwiaty pod pomnikiem w Parku Łokietka dla uczczenia ofiar tej agresji.