Czy 4 listopada Włocławianie chcą wybrać... Lubraniec?

Pan kandydat na Prezydenta Włocławka (bo taki jest jego status w tych wyborach samorządowych) Marek Wojtkowski ma hasło wyborcze: "Wybieram Włocławek".

Ja, jako napływowy Włocławianin – za "sprawą" rodowitej Włocławianki, czyli mojej żony – absolutnie w pełni rozumiem, że ktoś z danym miejscem może być związany "z wyboru", a nie "z urodzenia".

Co więcej, rozumiem też, że ktoś może być związany z więcej niż z jednym miejscem – na przykład jeśli ma się jakąś tam nieruchomość także poza Włocławkiem.

 

Jeżeli jednak ktoś deklaruje JAKO SWE GŁÓWNE PRZESŁANIE WYBORCZE: "Wybieram Włocławek" to minimum uczciwości polega na tym, że POWINIEN BYĆ TO FAKT, a nie jedynie wyświechtany slogan.

 

Na pseudo-debacie w Kujawskiej Szkole Wyższej, organizowanej przez Radio PIK, zapytałem Pana kontr-kandydata Marka Wojtkowskiego, że skoro wybrał sobie takie hasło wyborcze, to niech poinformuje, gdzie trafia około POŁOWY kasy z kwoty podatku dochodowego od jego pensji?

 

Pensji - na którą w ogromnym stopniu składają się mieszkańcy Włocławka, płacąc podatki we Włocławku, będąc tutaj ZAMELDOWANYMI!

Bo to ZAMELDOWANIE decyduje, do jakiego miasta/gminy trafi cześć podatku dochodowego danej osoby!

W przypadku miasta na prawach powiatu, którym jest też Włocławek, jest to aż około 50%!

 

Oczywiście, Pan Wojtkowski nie przyznał się, że SWOIMI PODATKAMI WSPIERA LUBRANIEC, a zasłonił się wyświechtanym argumentem, że skoro takie są przepisy, to on nie robi nic nagannego.

Oczywiście, w świetle przepisów – nie!

Ale – czy działa w zgodzie z interesami mieszkańców Włocławka?

 

Zgodnie z danymi zawartymi w Biuletynie Informacji Publicznej Pan Marek Wojtkowski, z tytułu pełnienia swej funkcji Prezydenta Włocławka, otrzymał z KASY miasta (Włocławka):

  • 125 tys. 606 zł w 2015 roku;

  • 155 tys. 873 zł w 2016 roku;

  • 167 tys. 918 zł w 2017 roku.

Danych za 2018 rok, oczywiście, jeszcze nie ma.

 

Jak widać "rozkwit" miasta i wzrost "dobrostanu" mieszkańców skutkował LAWINOWYM wzrostem wynagrodzenia Pana Marka Wojtkowskiego!

 

Od tych kwot podatek dochodowy za 2015 roku wyniósł około 28 tys. złotych, za 2016 rok – już ponad 37 tys. złotych, za 2017 – ponad 41 tys. złotych!

Za 2018 rok – dopiero się dowiemy.

 

Gdyby Pan Prezydent Wojtkowski był zameldowany we Włocławku, to około POŁOWY z tej kasy wróciłaby do budżetu Włocławka.

Nie jest zameldowany – a dowodem wystarczającym jest tu fakt, że 21 pażdziernika nie mógł głosować we Włocławku.

KASA trafia więc tam, gdzie jest zameldowany; według powszechnej wiedzy (chyba zgodnej z faktem?) - do LUBRAŃCA!

 

Przy takim "stanie rzeczy" hasło wyborcze: "Wybieram Włocławek" nie jest już tylko pustym sloganem – jest kpiną z mieszkańców miasta!

 

Rzecz w tym, że nie tylko Pan Marek Wojtkowski zarabia we Włocławku, pełniąc swą funkcję w Urzędzie Miasta, a płaci podatki w innej miejscowosci!

W podobnej sytuacji jest wiele osób zatrudnionych nie tylko w Urzędzie Miejskim, ale także w SPÓŁKACH MIEJSKICH i w innych placówkach podległych miastu.

 

W skali roku przekłada się to już nie setki tysięcy, ale najprawdopodobniej na MILIONY złotych, które zamiast do KASY Włocławka – trafiają na zewnątrz!

I to w sytuacji, kiedy miasto zostało zadłużone na prawie 300 MILIONÓW ZŁOTYCH!

 

No, ale patrząc na wyniki z 21 października – zgodnie z rzymską paremią – "volenti non fit iniura"! 

("Chcącemu nie dzieje się krzywda")

 

 

 

 17 września - w 79 rocznicę bandyckiej napaści Rosji Sowieckiej na nasz kraj, składamy kwiaty pod pomnikiem w Parku Łokietka dla uczczenia ofiar tej agresji.