Czy Włocławek POWINIEN mieć AQUAPARK

                 i pływalnię z prawdziwego zdarzenia?

Ile kosztuje wybudowanie aquaparku?

Najmniejszy to wydatek rzędu 20-30 milionów złotych.

Aquapark w Wągrowcu, dla przykładu, kosztowal 25 milionów złotych i ma:

  • basen sportowy o wymiarach: 25 x 12,5 metra;

  • basen rekreacyjny o powierzchni 178 m²;

  • basen dla dzieci: zjeżdżalnia typu "słonik", jeżyk wodny, grzybek wodny;

  • dwie wanny z wodą solankową;

  • rwącą rzekę z wyspą i kurtyną wodną;

  • zjeżdżalnię zewnętrzną o długości 80m;

  • saunę fińską i 3 sauny parowe z aromatyczną nutą, ugwieżdżonym niebem i muzyką relaksacyjną (Strefa saun dostępna bezpośrednio z hali basenowej);

  • jaskinię solną z tężnią.

Wieksze aquaparki mogą kosztować nawet kilkadziesiąt milionów złotych (i więcej). Generalnie koszty są wprost proporcjonalne do powierzchni lustra wody oraz ilości obiektów dodatkowych.

Aquapark w Suwałkach (a więc mieście też mniejszym niż Włocławek), mający – między innymi - pływalnię o wym. 25 x 21 metrów, kosztował 40 milionów złotych

Rzecz w tym, że na tego typu obiekty można było uzyskać dofinansowanie ze środków unijnych wynoszące nawet 2/3 kosztów!

 

W Lidzbarku Warmińskim aquapark kosztował 93,5 miliona złotych, ale w tym 64 miliony to środki unijne!

(https://www.parkiwodne.pl/Lidzbark-Warminski-basen-aquapark-sauna-7-218)

 

Miasto wyłożyło więc tylko niecałe 30 milionów - za cały kompleks zwany "Termami Warmińskimi" (z wieloma obiektami zewnętrznymi)!

 

Czy Włocławek mogł mieć aquapark?

Przecież odpowiedź jest oczywista!

Międzyosiedlowy Basen Miejski kosztował 20 milionów złotych.

Teraz na ślimaczący się pseudo-remont (bo ten niby "remont" nie obejmuje wymiany/naprawy tzw. "niecki", czyli najważniejszej części obiektu)  pływalni "Delfin" miasto wyda pewnie podobną kwotę, choć na razie "władze" przyznały, że koszt remontu – zamiast planowanych 14! milionów – już przekroczy 15 milionów!

I to też ze środków własnych miasta!

A w rzeczywistości – znowu na KREDYT!!!

 

Gdyby te 40 milionów złotych były koniecznym wkładem miasta do projektu realizowanego ze środków unijnych, to można było wybudować AQUAPARK z bardzo wieloma atrakcjami oraz z olimpijską pływalnią o długości 50 metrów z 10 torami!

 

Czy Włocławek może mieć aquapark?

Tak, ale nie "dzisiaj"!

 

"Dzisiaj" Włocławek jest zadłużony na około 300 MILiONÓW złotych

Tylko w tym roku miasto zaciągnie 60 MILIONÓW złotych nowego DŁUGU – mniej więcej w połowie na spłatę starego długu, a w połowie na pokrycie tegorocznego deficytu.

 

Roczny koszt obsługi tego DŁUGU to 10 MILIONÓW złotych – czyli tyle, ile Włocławek ma wpływów do kasy z tytułu udziału w podatku dochodowym od wszystkich firm działających na terenie miasta, rozliczających się w oparciu o CIT

(czyli od wszystkich za wyjątkiem tych najmniejszych rozliczających się w oparciu o PIT)!

 

"Dzisiaj" trzeba więc najpierw uzdrowić finanse miasta!

Jak to zrobić – to temat na inną "wypowiedź".

 

W każdym razie sytuacji miasta nie poprawi ściąganie kolejnych zachodnich marketów, które niszczą lokalną przedsiębiorczość!

W ich INWAZJI interes mają jedynie właściciele terenów (a więc głównie CZERWONA OLIGARCHIA), w tym ci, którzy - dzięki, między innymi, układom w Ratuszu - przejęli "za grosze", w stosunku do ich obecnych wartości, grunty miejskie lub Skarbu Państwa, a którzy  teraz sprzedają te tereny firmom budującym markety za "GRUBE MILIONY" złotych.

(Więcej - https://grudzieckidariusz.pl/stop-marketom)

 

I na pewno nie ma jednego cudownego środka na naprawienie tego, co niszczono przez co najmniej 30 lat!

Musi to być KOPLEKS DZIAŁAŃ odwracających obecne – KATASTROFALNE dla Włocławka – tendencje: pauperyzację dochodów z pracy, demograficzne kurczenie się miasta, ciągły spadek liczby firm, degradację ŚRODMIEŚCIA....

(https://grudzieckidariusz.pl/wloclawek-2019-2030)

 

Jedno jest pewne – w obecnej sytuacji finansowej miasta - prowadzenie inwestycji w oparciu o środki własne i to pochodzące z KREDYTU jest "zbrodnią"!

 

Za kilka lat - po uoprządkowaniu finansów miasta i przy maksymalnym wykorzystaniu środków zewnętrznych – budowa aquaparku będzie możliwa.

Co więcej – pewnie najsensowniej byłoby częścią tego aquaparku uczynić albo obecny MBM, albo pływalnię "Delfin" (jeśli się nie zacznie sypać zaraz po "remoncie" – tak jak Hala Widowiskowo-Sportowa!).

 

Ale... decyzja w tej sprawie należy do ogółu mieszkańców Włocławka.

Kwestie tego typu bowiem, podobnie zresztą jak wszystkie inne kwestie, uznane za ważne przez samych Włocławian, powinny być rozstrzygane w REFERENDUM.

Oczywiście, po prawdziwej ogólnomiejskiej dyskusji.

 

Warto w ramach tej dyskusji przeanalizować doświadczenia innych miast z budowy i z funkcjonowania obiektów tego typu.

 

Same aquaparki przestały być już wielką nowością i jest ich zresztą wiele.

Nie można więc zakładać przy planowaniu rentowności takiej inwestycji, że z wybudowanych obiektów będą korzystać osoby z odległych miejscowości, raczej tylko Włocławianie i mieszkańcy miejscowości położonych, co najwyżej 30 – 35 kilometrów od Włocławka.

 

Jest też rzeczą oczywistą, że skoro to Włoclawek wybuduje taki obiekt, to mieszkańcy Włocławka powinni mieć tańsze bilety niż osoby z zewnątrz.

Zresztą, podobnie powinno być w przypadku każdej sytuacji, gdzie ma miejsce dofinansowanie z "kasy" miasta – na przykład, przy biletach na rozgrywki sportowe, przy opłatach za parkingi itd.

 

Dzisiaj Włocławek z udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych ma 120 MILIONÓW złotych rocznie (gdy od dużych firm tylko 10 milionów).  Powinien więc prowadzić politykę zachęcającą do osiedlania się w mieście!

( I zniechęcającą do osiedla się w okolicach miasta)

 

Powinien więc dostępne tereny przeznaczać pod budownictwo mieszkaniowe: jednorodzinne i wielorodzinne, a nie pod markety – z których (prawie) nic nie ma!

(https://grudzieckidariusz.pl/)

 

Doświadczenia innych miast związane z funkcjonowaniem aquaparków pokazują, że rentowne są te, które oprócz uciech aquaparku oferują coś więcej. W Wielkiej Nieszawce pod Toruniem obiekt położony jest w miejscu o fatalnym dojeździe, ale mimo to ma tłumy chętnych – po części za sprawą tego, że aquapark jest częścią hotelu z salami konferencyjnymi, z których korzystają firmy z całej Polski.

 

Z wielu względow, ale przede wszystkim ze względu na starzenie się naszego społeczeństwa, jest coraz większe też zapotrzebowanie na usługi rehabilitacyjne i fizjoterapeutyczne. Jest czymś naturalnym połączenie aquaparku z CENTRUM oferującym tego typu usługi.

 

Z kolei budowa pełnowymiarowej pływalni olimpijskiej umożliwiłaby rozgrywanie na tym obiekcie zawodów sportowych, co z kolei poprawiałoby rentowność części hotelowo – gastronomicznej. (A zadowolenie wielu mieszkańcow z możliwości pływania na takim obiekcie – bezcenna!)

 

Aquapark pobudowany tak, aby zaspokajał potrzeby mieszkańcow i aby jednocześnie był dochodowy – ma sens!

 

I taki projekt jest do zrealizowania!

 17 września - w 79 rocznicę bandyckiej napaści Rosji Sowieckiej na nasz kraj, składamy kwiaty pod pomnikiem w Parku Łokietka dla uczczenia ofiar tej agresji.